Historia makijażu permanentnego

Makijaż permanentny po raz pierwszy wykonano już w 1911 roku. Była to pigmentacja medyczna, a dotyczyła odtworzenia czerwieni wargowej oraz kreski w linii rzęs dla ich optycznego zagęszczenia. W kolejnych latach mikropigmentacja skóry znalazła także zastosowanie w kamuflażu blizn po oparzeniowych oraz po operacyjnych i tak do 1984 roku, w których chirurg Giora Anders wykonała kreskę na powiece górnej wyłącznie w celach estetycznych.

Od lat branża kosmetologii estetycznej rozwija się niezwykle dynamicznie, a wraz z nią techniki makijażu permanentnego. Biorąc pod uwagę mikropigmentacje oczu, ust oraz brwi największej transformacji uległy te ostatnie. Dlaczego? Bo to właśnie na nie powszechnie panująca i ciągle zmieniająca się moda ma największy wpływ.

Makijaż permanentny w latach 80-90 XX w.

Ze względu na początki makijażu permanentnego, zacznę od lat 80 XX w. Niekwestionowaną królową sceny była Madonna, a jej brwi gęste, grube, bardzo naturalne, wręcz powiedziałabym “krzaczaste”. Jak przystało na gwiazdę jest ona inspiracją dla wielu kobiet.

Niestety lata 90 to totalna przemiana. Często się mówi, że był to czas kiczu, a super modne stały się brwi cienkie, mocno wydepilowane, z wysoko zaznaczonym łukiem, nadającym twarzy tzw. zdziwioną minę. W odróżnieniu od lat 80, moda lat 90 mocno odzwierciedla się w pigmentacji brwi. Zbyt intensywnie i nader często wydepilowane brwi w wielu przypadkach nie odrastają co w latach 20 przyczyniło się do popularyzacji makijażu permanentnego, który stał się jedynym sposobem ich odtworzenia. Do łask wracają brwi delikatnie grubsze i bardziej naturalne.

Po około 10 latach modne stają się brwi grube i ciemne. Młode dziewczyny wzorują się na gwiazdach telewizji i portali społecznościowych. Należy jednak pamiętać, że zdjęcia zamieszczone np. na facebooku są wyretuszowane, a make up danej osoby intensywny tak by przede wszystkim dobrze wyglądał na fotografii. Mimo wszystko na ulicy spotyka się wiele kobiet właśnie z takim makijażem/ makijażem permanentnym, co nie wygląda naturalnie i najczęściej nie pasuje do konkretnej osoby.

 

W tym czasie makijaż permanentny ulega największej przemianie. Powstaje metoda piórkowa, polegająca na dokładnym odwzorowaniu pojedynczych włosków na skórze. Modne stają się brwi naturalne, delikatnie pomalowane, podkreślające urodę i nie przerysowane. Po kilku latach pojawia się technika pikselowa, która daje możliwość wycieniowania brwi w taki sposób by początek i górna krawędź (czasem dolna także) była delikatna, wręcz pudrowa. Omrebrows (najczęstsza nazwa owej metody) często ciężko odróżnić od naturalnych brwi, pomalowanych cieniem.

Mam nadzieję, że dzisiejsza moda lat obecnych utrzyma się jak najdłużej, ale jak świat światem rutyna na to nie pozwoli i znów pojawią się nowe metody “podkreślenia” urody, które szybko znajdą swoich odbiorców.

Comments are closed.